Recenzja „Jeśli chcesz pisać” – I-da (CzyTuSieCzyta)

Recenzja „Jeśli chcesz pisać” – I-da (CzyTuSieCzyta)

Jako dziecko chciałam zostać pisarką. Siedzieć w przytulnym, małym pokoiku nad maszyną do pisania i obserwować krajobraz za oknem, czasami wystukując jakieś genialne zdanie. Wkoło cisza i spokój, współmieszkańcy chodzą na palcach, aby nie przeszkadzać wielkiej autorce. Kilka razy dziennie pod moimi drzwiami ląduje talerz ze smakołykami, które mają dodać energii moim szarym komórkom. Do dziś ta wizja wywołuje u mnie stan całkowitego rozmarzenia. Realne życie odsunęło mnie jednak od tego życzenia stawiając na mojej drodze nauczycielkę, która uważała mnie za ignorantkę wszech czasów, z powodu zupełnej nieznajomości zasad interpunkcji. Pogodziłam się więc z tym, że to inni będą zajadać kanapki z serem, stawiane przed wejściem do ich twórczego gniazdka.
Nigdy nie kupiłabym książki zatytułowanej: „Jeśli chcesz pisać”, aby nie budzić w sobie żalu, dotyczącego kanapek. Jednak przez przypadek stałam się jej właścicielką. Później ta książka stała się moim właścicielem i zawładnęła mną bez reszty. Stała się nieustającą inspiracją i motorem do działania. Nie jest to typowy podręcznik pouczający czytelnika, jak sklecić kilka sensownych zdań i wmówić innym, że one naprawdę są dobre. Tutaj pisanie jest sposobem na życie, wyrażaniem siebie, swoich emocji i wewnętrznego piękna. Zresztą wcale nie chodzi wyłącznie, o posługiwanie się pisanym słowem. „Ilekroć w tej książce używam słowa PISANIE , mam także na myśli cokolwiek co kochasz i chcesz robić lub zrobić.” Ta książka jest dla tych, którzy chcą tworzyć, w jakikolwiek sposób; malując, tańcząc, dekorując mieszkanie, gotując, czy…właśnie pisząc. Każdy ma w sobie ukryte talenty, które powinien rozwijać i cieszyć się nimi, ponieważ to właśnie one nadają blasku naszemu życiu.
Brenda Ueland, dziennikarka i pisarka, była również pełną pasji nauczycielką pisania. Jej uczniowie pochodzili z różnych warstw społecznych, od bogatych właścicieli ziemskich do służących, od profesorów, do zupełnie niewykształconych. Każdemu z nich poświęcała równą uwagę i każdego z nich uważała za pełnego talentów. Pisała o nich z równym szacunkiem, jak o ulubionych pisarzach: Czechowie, Tołstoju, Blake’u. Każdemu swojemu uczniowi ukazywała jego mocne strony, stroniąc od krytyki, którą uważała za bezduszną i nie mającą podstaw. Jej podopieczni wynagradzali wszelkie starania, czego dowodem są przytoczone fragmenty ich prac.
Z równą dozą ciepła i uznania, Brenda Ueland traktuje każdego czytelnika, zakładając już na wstępie, że każdy, kto sięgnie po tę książkę jest źródłem talentu i oryginalności. Jej niezwykle przystępny i bezpośredni styl sprawia, że czytający ma wrażenie, jakby autorka siedziała obok i opowiadając, poklepywała pokrzepiająco po ramieniu. Na przykładach z własnego życia i twórczości, wskazuje nam pułapki tworzenia dla poklasku i dla zapłaty, co nie oznacza oczywiście, że czyjeś dzieło nie jest godne podziwu i wynagrodzenia. Ale tylko słowa wychodzące prosto z duszy, będące owocem własnych przemyśleń i obserwacji, spotkają się z prawdziwym zachwytem.
Pomimo, że pozycja ta została napisana w 1938 roku, nie straciła nic na swojej aktualności. Rady dotyczące pisania, są naprawdę bezcenne, otwierające przed nami jakąś zupełnie nową przestrzeń kreatywności. Wskazówki nie tylko są inspiracją i napawają niezwykłym entuzjazmem, ale nie sposób odmówić im zdrowego rozsądku i praktyczności. Pisanie to nie tylko język duszy, ale również owoc wielu godzin „treningu”. Podobnie jak tancerz, czy muzyk, piszący musi ćwiczyć, aby jego słowa były muzyką dla naszych umysłów.
To jedna z najlepszych książek, jakie miałam w ręce. Pakuję ją do walizki wyjeżdżając, nawet na kilka dni i czasem zdarza się, że staje się ona inspiracją, dla przypadkowo poznanych ludzi. Tak jak podczas mojego pobytu w górach, kiedy z niemałym zadowoleniem obserwowałam, jak dwie kreatywne panie czytały na głos pożyczoną ode mnie lekturę. Jestem pewna, ze Brenda Ueland zajęła miejsce na sąsiednim leżaku i radośnie słuchała swoich własnych słów…

Autor: I-da, www.czytusieczyta.pl

Powrót