Czym jest ślad? – Arno Stern odc. 3. – WIDEO

Czym jest ślad? – Arno Stern odc. 4 – WIDEO

 

Seria “Arno Stern – życie, praca, Malort” opowiada o niezwykłych odkryciach Arno Sterna, jego unikatowej pracowni malarskiej “Malort” oraz o tym, dlaczego i co malują dzieci. Arno Stern to uznany pedagog, odkrywca, założyciel autorskiej pracowni malarskiej Malort, którą prowadzi nieprzerwanie od ponad sześćdziesięciu lat; autor książek oraz jeden z bohaterów głośnego filmu dokumentalnego “Alfabet”; ojciec André Sterna.

 

Czym jest ślad? – Arno Stern odc. 3 – transkrypcja

 

Dzieci rysowały w przeszłości, wiemy to ze świadectw. Znamy jedno z nich, które sięga II wieku, starożytnej Grecji, kiedy to Filostrat z Lemnos opowiadał, że dzieci rysowały na piasku. To świadectwo bardzo mnie zainteresowało. On nazywał tę czynność „bagatelą”, co znaczy, że nie brał na poważnie tego, co rysowały dzieci. Trzeba powiedzieć, że jest to powszechne podejście. Nie uważano, że warto głębiej zająć się tym tematem. Niewiele wiemy o rysunkach dzieci z przeszłości. Mam kilka przykładów –  zbierałem te które znalezłem, ale to było sporadyczne… Dopiero w XIX wieku zauważono, że jest to szczególna dziedzina. Znalazły się osoby ze środowiska sztuki, psychologii, z innych dziedzin, oczywiście z filozofii, które zainteresowały się rysunkiem dziecka. I wtedy całkowicie pobłądzono, ponieważ za punkt wyjścia obrano mylny pogląd. Ja sam nie mówię o rysunku dziecka, ponieważ muszę powiedzieć, że rysowanie oznacza „przekazywać”, „pokazywać”… I co ciekawe, w języku francuskim i w paru innych językach,  – np. włoskim, niemieckim – „rysować” i „przekazywać” to mniej więcej to samo słowo. Dlaczego?

 

Ponieważ od zawsze posługiwano się rysunkiem, aby coś przekazać, porozumieć się. Rysunek zawsze był narzędziem komunikacji. Nigdy nie znano „śladu” zostawionego przez kogoś, który nie służyłby ukazaniu czegoś… Napoleon powiedział: „ Dobry szkic jest więcej wart niż długa przemowa”. To tak bardzo charakterystyczne, prawdziwe. Wszystkie narody, istoty ludzkie zostawiały swój „ślad”, czyli rysowały. To było zawsze użyteczne.

 

Nawet rysunki w jaskiniach – w Lascaux, w Altamirze – nie były wykonane tylko dla zabawy. Miały znaczenie, odgrywały pewną rolę.  Nie możemy tego potwierdzić dokładnie, bo nie znamy motywacji ich prehistorycznych twórców, ale prawdopodobnie wykonano je, by nawiązać kontakt, z zaświatem lub innymi ludźmi, czyli nie były wykonane jedynie dla przyjemności.

To oczywiste…Ale późnij poznaliśmy uzasadnienie i wiemy dlaczego ludzie rysowali różne rzeczy – by pokazać je innym, nawiązać kontakt.

Prawdą jest, że artysta tworzy dzieło dla widza, dla publiczności. Kiedy je tworzy pragnie, by zostało ono przyjęte.

 

W konsekwencji oczekuje czegoś i wyposaża swoje dzieło w przesłanie. Zawsze tak było. Nic więc dziwnego, że pierwsze osoby, które pochyliły się nad „śladem” dziecka, pomyślały, że dziecko tworzy dzieło, że to jest sztuka. Stwierdzono, że jest to dzieło niedokończone…że nie jest to wielka sztuka, ale coś w trakcie stawania się.

 

Uważano, że to, co tworzy dziecko jest niedokończone, i że można je nauczyć lepiej to wykonywać. Doszło nawet do tego, że utrzymywano, że dziecko rysuje źle, ponieważ nie widzi zbyt dobrze oraz nie wie, jak są zrobione przedmioty, które je otaczają.

 

Trzeba je więc tego nauczyć – nauczyć jeszcze lepiej odtwarzać to, co zarejestrowało. W ten sposób powstał ów słynny rysunek obserwacyjny, który prześladował całe pokolenia dzieci…

Również ja, kiedy chodziłem do szkoły, musiałem rysować liść platanu, pudełko z kredą i jak najlepiej zachowywać proporcje, odtwarzać kształt…

 

Byliśmy oceniani  za wierność reprodukcji. To było tak głęboko zakorzenione, że nic innego nie wchodziło w grę. Otóż ów „ślad”, który służy do komunikacji, jest jedną z możliwości, ale istnieje też inny, który nigdy nie był rozważany. Dlaczego nie istniał ten inny “ślad”? Ponieważ wymagał szczególnych warunków, by mógł zaistnieć.

 

Niczego nie przewidując, nie zakładając z góry, stworzyłem warunki dla jego powstania.

 

Warunki całkowicie oderwane od życia codziennego, całkowicie odrębne, które powstały w miejscu nazwanym Closlieu, a wiemy co to znaczy – to miejsce odcięte od świata zewnętrznego, do którego nic nie przenika z zewnątrz, ani nie wychodzi na zewnątrz.

To warunki, w których ów „ślad” może mieć miejsce po raz pierwszy w historii ludzkości!


Arno Stern – Odkrywanie śladu. Czym jest zabawa malarska

 

„Odkrywanie śladu” to jedna z najpopularniejszych książek Arno Sterna, w której opisuje swoje badania, odkrycia i proces pracy w pracowni malarskiej. Autor w niesamowicie precyzyjny sposób prowadzi czytelnika przez świat dziecięcej zabawy malarskiej – od pierwszych śladów dziecka, które pozostawia na papierze, po najbardziej złożone obrazy.

 

Jego ponad sześćdziesięcioletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i nieustanne prowadzenie Malortu sprawiają, że książka stanowi niesamowite kompendium wiedzy na temat tego, czym tak naprawdę jest malarska ekspresja dziecka oraz jak naturalnie możemy ją wspierać. Arno, mimo wielu osiągnięć, pozostaje bacznym obserwatorem najdrobniejszych ruchów dziecka – nie ocenia, nie krytykuje, ale otwiera przed nim oraz przed dorosłym czytelnikiem zupełnie nową perspektywę dziecięcego świata.


w kategorii: blog
Powrót