Entuzjazm. Klucz do spełnionego życia

Entuzjazm. Klucz do spełnionego życia

Oto historia Pauline:

Była zdolnym dzieckiem, które lubiło się uczyć. Chciała wiedzieć, a skoro wszyscy wokół mówili jej, że po wiedzę należy udać się do szkoły… Szła do niej grzecznie, siadała w ławce i pilnie przyswajała informacje ze wszystkich przedmiotów. Wśród średnich uczniów była dobrą uczennicą, wśród uczniów dobrych – średnią. „Średniość” całkowicie wystarczyła jej do tego, by szesnastoletnia Pauline mogła wybrać liceum o dowolnym profilu. Mając przed sobą pełnię możliwości, ta nastolatka, która przecież wciąż niewiele doświadczyła i tak mało wiedziała o sobie samej, musiała zdecydować, w jakim kierunku skręci jej edukacja. System szkolny zmusił ją do podjęcia decyzji, która miała zaważyć na reszcie jej życia…

André Stern o Entuzjazmie

Pauline lubiła literaturę, z przyjemnością uczyła się obcych języków. Mogłaby więc wybrać klasę humanistyczną. Interesowała ją socjologia i ekonomia. Tu odpowiedni byłby profil społeczno-ekonomiczny. Nie czuła się władna zdecydować. Pod wpływem namowy kogoś, kto wiedział lepiej, poszła do klasy o profilu ścisłym, ponieważ ten teoretycznie daje największe perspektywy. Z uczennicy dobrej, natychmiast stała się uczennicą zupełnie przeciętną. To nie było to! Po roku Pauline zmieniła profil na ekonomiczno-społeczny. Maturę zdała z wyróżnieniem.

Świetnie, tylko co dalej? Jakie kierunek studiów powinna wybrać dwudziestoletnia Pauline, która nie mając żadnego doświadczenia zawodowego, nie miała prawa wiedzieć, kim chce być „na życie”? Zaraz, zaraz. Dwudziestoletnia Pauline już wie, co kocha najbardziej. Jej największy entuzjazm budzi teatr. W liceum, poza tym, że pilnie się uczyła, najchętniej spędzała czas grając w szkolnych przedstawieniach. Nauka ról, próby, przedstawienia – oto, co najpierw zafascynowało, a potem całkowicie pochłonęło nastolatkę i stało się jej pasją.

Szkoła teatralna wydawałaby się naturalnym wyborem, prawda? „Teatr – to bardzo pięknie – powiedział ojciec Pauline – ale w ten sposób na życie nie zarobisz. Skończ studia, skoro masz taką możliwość, a potem, jak będziesz chciała, możesz się bawić w teatr. W ten sposób będziesz mieć przynajmniej zapewniony byt”. Jako rozsądna młoda osoba, Pauline przysiadła fałdów i zdała egzaminy wstępne do jednej z paryskich szkół handlowych. Studiując, równocześnie grała w amatorskich studenckich teatrach. Obrany kierunek kształcenia jej nie interesował, ale przecież jakość musi zarabiać na życie. No i ta obawa o niedostatek aktorskiego talentu… Typowe.

Pauline jest osobą prawdziwie wszechstronną. Skończyła studia handlowe, uzyskała dyplom i dostała pierwszą pracę w zawodzie. W tym samym momencie otrzymała propozycję pierwszej całkowicie dorosłej roli aktorskiej. Nie wahała się ani chwili. Podjęła oba wyzwania. Przez kilka lat robiła karierę w wyuczonym zawodzie i równocześnie występowała na scenie. Wreszcie rzuciła etat, by w pełni oddać się sztuce.

Dopiero wtedy poczuła, że trafiła na właściwe tory.

Dziś Pauline, spełniona aktorka, kobieta i matka twierdzi, że nie żałuje przeszłości. Szkolna i akademicka edukacja, którą otrzymała, ukształtowała ją i dała szerokie perspektywy. Tylko… Zresztą, oddajmy głos samej Pauline:

Czasem jednak zastanawiam się, co by było, gdybym… wcześniej przeorientowała się tak, jak mnie kierował mój pierwszy entuzjazm. Myślę o pochłoniętej energii, o pieniądzach wydanych na studia, z których inni mogliby lepiej skorzystać, a które mnie nie odpowiadały. Myślę o czasie, który mogłam poświęcić na coś innego – być może na zdawanie egzaminów w konserwatorium, na robienie spektakli, w każdym razie na bycie gdzie indziej niż w salach wykładowych, gdzie tak często towarzyszyło mi znudzenie… i tęsknota za czymś innym.

Pauline Stern jest żoną Andrè Sterna. Andre, w przeciwieństwie do Pauline nigdy nie chodził do szkoły, a jednak jest muzykiem, kompozytorem, lutnikiem, dziennikarzem, pisarzem i znanym na całym świecie mówcą. Jest człowiekiem, który kieruje się jedną życiową siłą – entuzjazmem.

Historia Pauline pochodzi z najnowszej książki Andrè Sterna pt.: Entuzjaści. Obudź energię swojego dzieciństwa”. Sięgnij po nią koniecznie, jeśli, podobnie jak Pauline, zastanawiasz się czasem nad tym, „co by było gdyby…”. Zrób to dla siebie, zrób to dla swoich dzieci.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o książce, kliknij TUTAJ.

Tekst: Justyna Wydra

w kategorii: blog
Powrót