Stres u dziecka [i co można z tym zrobić]

Bycie dzieckiem w pierwszej połowie XXI wieku to nie lada wyzwanie. Szczególnie dzieckiem rodziców, którzy postanowili wziąć udział w wyścigu na najlepsze, najbardziej wszechstronne wykształcenie swojej pociechy. My, rodzice zaczynamy często już w przedszkolu. Maluch spędza w nim znaczną część doby, bawiąc się, ale i ucząc, a po południu nie może niestety odpocząć, bo basen, szachy, tenis, jazda konna i nauka języka chińskiego dla najmłodszych. W szkole ilość wiedzy do przyswojenia rośnie, zajęcia pozalekcyjne się mnożą, wolny czas kurczy… Ale przecież trzeba biec! Gonić sukces. Kto go nie dogoni, nie skończy studiów, nie zdobędzie świetnie płatnej pracy, nie zostanie KIMŚ!

Tak u dziecka rodzi się stres.

Sygnały dziecięcego stresu

Rozpoznać go można na podstawie czterech rodzajów objawów:

  • Fizyczne: bóle głowy, nudności, kłopoty ze snem, zmęczenie
  • Emocjonalne: niecierpliwość, rozdrażnienie, pesymizm
  • Kognitywne: brak koncentracji, pogorszenie pamięci, częstsze wyrażanie lęku
  • Behawioralne: zmiana nawyków żywieniowych, narastająca izolacja, obgryzanie paznokci, zaniechanie wypełniania codziennych obowiązków

Kłopot z samodzielnym rozpoznaniem, że dziecko, które cierpi np. na nudności i ma problemy z pamięcią jest zestresowane, wynikają z niejednoznaczności objawów. Mogą one bowiem równie dobrze być naturalnym towarzyszem konkretnego etapu rozwoju, ale niestety, mogą także wiązać się ze zbyt dużą liczbą obowiązków, jakie wkładamy na dziecięce barki. Właściwe rozpoznanie wymaga sporo uwagi, czasu, czasem także wizyty u dziecięcego psychologa.

Recepta na nieletni stres

Czy stres u dziecka można wyeliminować? W pełni – na pewno nie, zresztą byłoby to raczej niewskazane. Krótkotrwały stres jest potrzebny – działa na organizm mobilizująco i pomaga nam realizować trudne zadania (np. zdać egzamin). Problemem jest stres długotrwały, od którego nie ma odpoczynku. Na szczęście, sposoby na poradzenie sobie z nim są bardzo proste i dostępne dla każdego z nas.

1. Sen – pozwól swojemu dziecku po prostu do woli się wyspać! Dbaj, by chodziło spać nieco wcześniej i – jeśli to możliwe – wstawało nieco później, niż do tej pory. W weekendy nie budź go, póki samo nie zechce wstać. W czasie snu nasz organizm się regeneruje, zarówno fizycznie, jak i umysłowo oraz emocjonalnie. Śpiąc, nabieramy sił do pracy, nauki, zapamiętywania, rozwiązywania zadań i radzenia sobie w trudnych sytuacjach.

Pamiętaj – dziecko w wieku 6-13 lat powinno spać 9 do 11 godzin w ciągu doby!

2. Ruch – najlepiej na świeżym powietrzu. Zaleca się, by każdy człowiek poświęcał na aktywność fizyczną co najmniej godzinę dziennie. I nie – nie chodzi tu o morderczy trening sportowy w celu osiągnięcia pożądanego WYNIKU. Chodzi o ruch, który cieszy – spacer, jazdę na rowerze, grę w piłkę. To, co dziecko lubi i wykonuje z przyjemnością.

Ruch poprawia samopoczucie, działa pobudzająco na mózg i łagodzi stres.

3. Zabawa – nie traktuj beztroskiej, z pozoru nieproduktywnej zabawy jak straty cennego czasu. Jest wręcz przeciwnie – pozwalając swojemu dziecku się bawić, pomożesz mu przygotować się do życia w najlepszy, najbardziej naturalny sposób. Najlepsza będzie oczywiście całkiem spontaniczna, pozbawiona reguł „dorosłego” świata zabawa z przyjaciółmi. Jeśli to realne – na dworze. Jeśli niemożliwe – niech będzie w domu, ale obowiązkowo bez nadzorującego oka dorosłych.

Uczestnictwo w popołudniowych zajęciach plastycznych nie jest zabawą, tylko nauką!

Tekst powstał w oparciu o książkę pt. „Ty, Twoje dziecko i szkoła” autorstwa sir Kena Robinsona

w kategorii: blog
Powrót