“Ta książka zupełnie mnie pochłonęła” – Julia Stocka i jej Żywioł

“Książka ta zupełnie mnie pochłonęła. Czytałam ją z zapartym tchem, bo czułam, że budzi się we mnie coś, co uśpiłam bardzo dawno temu – chyba wtedy, kiedy odłożyłam marzenia “na później”. Czułam, jak budzi się we mnie żywioł, którego nie sposób powstrzymać, który musi działać. Nie miałam pewności jak, ani czy się uda, ale utwierdziłam się w przekonaniu, że ma to sens! A w zasadzie, że jedyna właściwa droga, to zaufać temu głosowi we mnie i podążać za nim”, mówi Julia Stocka, która dzięki książce Kena Robinsona uchwyciła swój Żywioł.

Odkąd pamiętam lubiłam marzyć… Miałam sporo marzeń odnośnie tego, jak będzie wyglądała moja przyszłość, czym się będę zajmowała, jak będę spędzała czas wolny… Jednak z różnych powodów termin realizacji tych marzeń był najczęściej „bezpiecznie” oddalony w czasie. Kiedy byłam dzieckiem było to zazwyczaj „kiedy będę dorosła”, później natomiast przeszło płynnie w „kiedy będę miała czas” lub „po studiach”.

I tak, w pewnym momencie, krótko po skończeniu studiów pojawiła się w mojej głowie niepokojąca myśl, że to jakby TERAZ jest ten czas. W końcu uzmysłowiłam sobie, że odkładanie marzeń na bardziej sprzyjające okoliczności na niewiele się zdaje. Jestem dorosła, jestem „po studiach” – a marzenia? Jak były odległe, tak są nadal… Wprawdzie wybrałam studia zgodnie z tym czym się interesuję, pracowałam z dziećmi –  przecież to to, co lubię… jednak zdecydowanie nie o takim życiu marzyłam.

Brak radości na co dzień, zamiast satysfakcji z pracy towarzyszyły mi częściej przemęczenie i frustracja, a do tego permanentnie kiepska sytuacja finansowa…

Mimo podejmowanych różnych starań rzeczywistość tak bardzo rozmijała się z marzeniami, że zaczynałam mieć wątpliwości co do tego, jaki właściwie kierunek powinnam obrać. Czy całe to podążanie za swoimi zainteresowaniami i próba robienia „czegoś z misją” ma sens?

Może to tylko mrzonka, może uwierzyłam w coś co nie jest możliwe? OK, jak ktoś interesuje się informatyką, prawem, medycyną albo jest wybitnym naukowcem, to pewnie wtedy da się połączyć pracę z pasją… ale mnie nic z tych rzeczy nie kręci.

Moje zainteresowania (konie, twórczość, dzieci) wcale nie układają się w przepis na gwarantowany sukces. Wręcz przeciwnie – konie to stosunkowo kosztowne hobby, twórczość (np. rękodzieło, które mnie cieszy) to świetny pomysł na tzw. “biznes wacikowy” (biznes, z którego dochód pozwala na zakup wacików kosmetycznych i niewiele więcej) – sprawdziłam, a dzieci… no cóż, bycie nauczycielem to piękne powołanie, dające dużo satysfakcji, jednak gdy nie ma się “bogatego męża” czy też odziedziczonej fortuny, raczej trudne do pogodzenia z jeździectwem. I jak tu żyć?

 

Stwierdziłam, że nie jest dobrze oraz, że jak czegoś zasadniczo nie zmienię, to nic się nie zmieni. Z takimi właśnie rozterkami trafiłam na książkę Kena Robinsona “Uchwycić żywioł”…

Ta książka zupełnie mnie pochłonęła. Czytałam ją z zapartym tchem, bo czułam, że budzi się we mnie coś, co uśpiłam bardzo dawno temu – chyba wtedy, kiedy odłożyłam marzenia “na później”. Czułam, jak budzi się we mnie Żywioł, którego nie sposób powstrzymać, który musi działać. Nie miałam pewności jak, ani czy się uda, ale utwierdziłam się w przekonaniu, że ma to sens! A w zasadzie, że jedyna właściwa droga, to zaufać temu głosowi we mnie i podążać za nim.

 

Ken Robinson posługując się przykładami wielu konkretnych ludzi, pokazuje, jak ogromny potencjał drzemie w każdym z nas, oraz to, że podążanie za żywiołem zmienia wszystko. Nadaje życiu zupełnie nową jakość.

To co dla mnie szczególnie cenne, a co uzmysłowiła mi lektura tej książki, to że jesteśmy obdarowani przez Boga bardzo różnymi talentami i zdolnościami, więc nie można wskazać jednej właściwej dla wszystkich ścieżki kariery, która doprowadzi każdego do szczęścia i spełnienia.

Żywioły jakie się w nas kryją są niezwykle różnorodne, jednak każdy odnajdując swój, może zmienić życie swoje i ludzi wokół. Sprawić, że będzie wypełnione miłością, radością i wdzięcznością.

Ken Robinson zwraca też dużą uwagę na to, że tradycyjny system edukacji sprzyja  ograniczonej liczbie osób w odkryciu ich żywiołu. Chociażby kładąc nacisk na nauki ścisłe oraz wykształcenie akademickie, niejednokrotnie dyskredytuje np. uzdolnienia artystyczne czy zainteresowanie kulturą fizyczną. Podczas gdy ani niepowodzenia szkolne, ani brak wyższego wykształcenia wcale nie muszą oznaczać mniej szczęśliwego życia. Ponieważ jesteśmy różni i do różnych rzeczy uzdolnieni i powołani.

Podążanie za żywiołem naprawdę zmienia wszystko. Czy jest to proste? Zdecydowanie nie. Przynajmniej mi wcale nie było łatwo, jednak poczucie w sobie tej radości i siły płynącej z pasji, sprawiało, że nawet kiedy było ciężko nie wyobrażałam już sobie porzucić drogi, którą wybrałam.

 

Od momentu kiedy przeczytałam “Uchwycić żywioł” minęły mniej więcej  2 lata. Był to trudny okres, bo pełen zmagania się ze sobą, wychodzenia ze strefy komfortu (tak często, że czasami zastanawiałam się, gdzie ona jest), ryzykowania, popełniania błędów i próbowania od nowa. Jednak dziś mogę powiedzieć, bez najmniejszych wątpliwości – robię to co kocham i spełniam marzenia!

 

“Uchwycić żywioł” polecam po pierwsze wszystkim tym, którzy gdzieś głęboko w środku czują, w którą stronę chcieliby iść, ale zastanawiają się czy warto. To także “lektura obowiązkowa”, dla tych, którzy starają się, podążając za swoimi marzeniami, jednak napotykają trudności i wątpią w sens swoich dążeń… Bo to książka, która dodaje skrzydeł!

Jest to również, według mnie, niezwykle cenna pozycja dla rodziców, wychowawców, nauczycieli i wszystkich osób, które pomagają i towarzyszą innym w podejmowaniu ważnych życiowych wyborów.

 


Julia Stocka jest pedagogiem, zajmuje się organizowaniem czasu dzieciom i młodzieży. Pracuje w prywatnym dwujęzycznym przedszkolu Cheeky Monkeys Kindergarten oraz rozwija własną działalność animacyjno – warsztatową Julii.pl . Julia uwielbia jazdę konną, podróże i dobre książki.

“Chcę poprzez twórczą zabawę sprawiać, by dzieci odłożyły elektroniczne gadżety i zachwycały się tym, jak ciekawy i piękny jest ten prawdziwy świat oraz jak fascynujące jest doświadczanie go. (…) Najbardziej lubię dzielić się z innymi tym, co mnie samej sprawia najwięcej radości. Lubię stwarzać dzieciom okazje do działań twórczych, rozbudzać w nich ciekawość świata i zachęcać do aktywnego życia z pasją. Wielką radość sprawia mi, kiedy dzieci bawią się tak, że zapominają o wszystkim, co dzieje się wokół. Cieszę się, kiedy zaskakują mnie swoim niestandardowym myśleniem i oryginalnymi pomysłami.”


Ken Robinson, “Uchwycić Żywioł. O tym,  jak znalezienie pasji zmienia wszystko”

  • Czy jesteś w swoim Żywiole?
  • Czy znasz swoje naturalne talenty?
  • Czy odkryłeś pasję?
  • Czy wiesz, jakie są największe uzdolnienia Twoich dzieci?

Twój Żywioł to miejsce, w którym naturalne talenty spotykają się z pasją. Kiedy ludzie są w swoim Żywiole, czują się prawdziwie sobą, są szczęśliwi i dochodzą do największych osiągnięć.

Ken Robinson przez całą karierę pracował jako pedagog: nauczyciel, wykładowca, a także reformator systemów edukacji. Jest głęboko przekonany, że każdy z nas rodzi się z ogromnym pokładem naturalnych talentów. Niestety wielu z nas ich nie odkrywa, a jedną z głównych przyczyn jest edukacja.

W tej książce, czerpiąc z historii kilkudziesięciu osób wiodących w swoich dziedzinach – jak były Beatles Paul McCartney,

aktorka Meg Ryan, reżyser Riddley Scott, fizyk Richard Feynman, przedsiębiorca i miliarder Richard Branson czy rysownik Matt Groening – pokazuje, jak na nowo połączyć się z naturalnymi talentami, odkryć pasję i znaleźć się w swoim Żywiole.

“Uchwycić Żywioł” to bestseller autorstwa jednego z najpopularniejszych współczesnych mówców, napisany jako rozwinięcie słynnego wykładu Czy szkoły zabijają kreatywność?.

Jeśli nie jesteś gotowy, żeby popełnić błąd, nigdy nie zrobisz nic oryginalnego.

Ken Robinson

Bardzo wielu ludzi przechodzi przez całe swoje życie, nie mając żadnego rzeczywistego poczucia, czym mogłyby być ich talenty, albo czy w ogóle jakiekolwiek mają.

Ken Robinson

Element Uchwycić Żywioł

„Zawarte w tej książce koncepcje o odkrywaniu prawdziwego, najlepszego „ja”, zmieniają życie”

– Stephen R. Covey, autor „7 nawyków skutecznego działania”

„Dziś, kiedy świat zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, organizacje, szkoły, a zbyt często także nasze umysły zą zamknięte w nawykach przeszłości. Skutkiem jest ogromne marnotrawstwo talentów. „Uchwycić Żywioł” to żarliwy i przekonujący apel, by zacząć myśleć inaczej o nas samych i o tym, jak sprostać przyszłości”

– Alvin Toffler, autor „Szoku przyszłości”

„Genialne i niezwykle ważne spojrzenie na kreatywność oraz na drogę do sukcesu w zglobalizowanym świecie jutra”

– Harry Lodge, współautor „Bądź młodszy za rok”

„Ken Robinson to niezwykły człowiek, który jak mało kto potrafi spojrzeć na Ciebie tak, że czujesz się swobodnie i dobrze. Jestem dumna, że mogłam znaleźć się w tej książce jako jedna z osób, które uchwyciły swój Żywioł. Ta książka pomoże Ci dokładnie określić drogę, jaką wszyscy musimy przejść, by osiągnąć to, co w nas najlepsze”

– Gillian Lynne, choreograf, współautorka oper „Koty” i „Upiór w Operze”

w kategorii: blog
Powrót